22 czerwca 2012

Burza -.-

Siema :D wczoraj całą noc była burza, błyskało się na całym niebie. Ale tak najlepiej było w sobotę. Siedzieliśmy sb na ławce na osiedlu. Nudziło nam się trochę. Zaczęło grzmieć, a za pół godziny miał być mecz Polska-Czechy. Zachciało nam się iść do sklepu, to poszliśmy i wtedy zaczęło padać. Ale jak ostro. Schowaliśmy się po taki dach, który cały czas prowadził w stronę sklepu. Później musieliśmy biec trochę. No i zmokliśmy. Kupiliśmy po batonie i chcieliśmy iść, ale tak lało, że świata nie było widać. Nic a nic -.- w końcu się odważyliśmy i pobiegliśmy pod ten dach. Cali mokrzy boże. I tam czekaliśmy nie wiem na co ;p W końcu Paula zadzwoniła po tatę swojego i przyjechał po nas. Na początku odwieźliśmy Ołówka i jak przejeżdżaliśmy drzewo leżało na drodze, lol to przez to burz ę wyrwało z korzeniami.Później już w domu....
I mecz, cóż i tak ich KOCHAM !!

I z fizyki mam 3 chociaż byłam zagrożona, ale moja średnia mnie przeraża.... pogodo brzydka preeecz!!

9 czerwca 2012

EURO 2012

Siema :P ale wczoraj były emocje ja nie mogę :D Jak już oglądałam mecz, to co chwilę tylko patrzyłam co się dzieje, ale wczoraj to co innego :). U nas w mieście była strefa kibica, co mi się to bardzo podobało :)
Były wgl inne emocje niż w domu moim zdaniem. Oczywiście poszłam z siostrą, z 2 siostrami ciotecznymi, z 4 koleżankami i 2 kolegami. Hehe nie wpuszczali z piciem i jedzeniem lol. Jeszcze torbę mi przeszukali. Wygrałam ręcznik hahaha :) Oczywiście założyłam czerwone rurki i białą koszulkę. I policzki były pomalowane
Zasiedliśmy przed telebimem. Bardziej z tyłu stali. Ale lepiej było siedzieć, Jakoś wcześniej przemyciłam picie :D Oczywiście gdy Polska była prawie strzelenia bramki wszyscy Aaaaaoooooo... i tak było, aż w końcu strzelili w 17 min bramkę. Co za emocje, wszyscy skakali, krzyczeli, bili brawa, przytulali się, nawet łzy leciały. I znowu usiadłyśmy. Bili także wszyscy brawa że była czerwona kartka dla Grecji. Potem koniec 1 połowy. Praktycznie wszyscy do sklepów najbliższych takie kolejki. No i nie zobaczyłam jak nam Grecja strzeliła gola, ale to dobrze. Potem było już tylko gorzej. Czerwona kartka dla Szczęsnego, ja faceplam. Ale potem gdy Tytoń obronił karnego. Znowu wszyscy skakali, krzyczeli, bili brawa, przytulali się i wgl. No i potem do domu. Cóż remis,ale lepiej niż żebyśmy przegrali. Dziś głosuje na Holandię i Portugalię. A mam podjarę!!! Niall napisał że chciałby przyjechać do Polski... Przyjeżdżaj.... :) Spadam na dwór ^^